Zakon Templariuszy

   Historia Zakonu Templariuszy - ,,Rycerzy Świątyni” (templum - łac. świątynia)                   w większości oparta jest na legendach, niż na faktach historycznych.
   Stało się tak, ponieważ w IV wieku naszej ery Kościół - Stolica Apostolska oraz władcy europejscy, szczególnie Włoch, Francji i Hiszpanii, zniszczyli większość informacji o tym zakonie.
   Z tego, co udało się ustalić historykom, wiadomo, że Zakon Templariuszy założyło               w roku 1119 dziewięciu francuskich rycerzy, rekrutujących się z Zakonu Syjonu, który podlegał królowi Jerozolimy Gotfrydowi z Bouillon.
   Tych dziewięciu rycerzy, których nazwiska są nawet znane, zostali umieszczeni przez króla Gotfryda w ruinach Świątyni Salomona, gdzie przez dziewięć lat strzegli jakiejś tajemnicy       z czasów życia Chrystusa na ziemi, potem przenieśli się do Europy.
   W tym czasie zakon rozrastał się, przyjmując nowych członków, wywodzących się                 z najznakomitszych rodów rycerskich, którzy przystępowali doń wraz ze swoimi giermkami  i służbą. Oficjalnym zadaniem zakonu było czuwanie nad bezpieczeństwem chrześcijańskich pielgrzymów wędrujących z Europy do Ziemi Świętej i z powrotem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


   Zakon otrzymał także od panującego wówczas  papieża Innocentego II bezprecedensową bullę, która dawała mu całkowitą niezależność. Nie podlegał żadnej władzy ani świeckiej, ani kościelnej - po prostu przywódcy, Wielcy Mistrzowie Zakonu ,,ustanawiali prawo sami dla siebie”.
   Mając takie uprawnienia, zakon rozprzestrzeniał się w zadziwiającym tempie po całej Europie. Zręcznie prowadzone operacje finansowe, nadania i wpływy testamentowe przyjmowanych nowych członków, uczyniły wkrótce z ,,Ubogich Rycerzy Chrystusa” potężny zakon, władający i obracający wielkim majątkiem. 
   Templariusze zaczęli pożyczać pieniądze podupadłym władcom - oczywiście na procent. Założyli też nowoczesny ,,system bankowy”. Bogacze, zamiast podróżować po niebezpiecznych traktach Europy ze złotem, mogli deponować złoto w najbliższym kościele zakonu, a potem jak z bankomatu pobierać potrzebną im ilość złota w innym obiekcie należącym do zakonu, za odpowiednią prowizją i oczywiście odpowiednią dokumentacją.

 

14 lipca 2017

Pieczęć Zakonu Templariuszy

   Ale Templariusze byli przede wszystkim wojownikami. Ich głównym zadaniem była obrona Ziemi Świętej i dzięki nim chrześcijanie utrzymywali się tam, aż do połowy       XIII wieku.
   Templariusze brali udział w wielu bitwach w obronie swojej wiary i Królestwa Jerozolimskiego z siłami ,,niewiernych” dowodzonymi w tym czasie przez Saladyna sułtana Egiptu, władcy imperium islamskiego.
   W 1187 roku ponieśli jednak klęskę. W bitwie pod Hittinem wojska krzyżowców zostały zniszczone, a wraz z nimi oddziały Templariuszy.

 

   Wkrótce  po tym pogromie Saladyn zdobył Jerozolimę i większość miast Królestwa Jerozolimskiego i od tego czasu datuje się stopniowe opuszczanie Ziemi Świętej przez chrześcijan.
   Także Templariusze wrócili do Europy, zabierając ze sobą dokumenty i skarby,         które im powierzono i których tam strzegli.
   W latach XIII wieku, gdy chrześcijaństwo kształtowało dopiero swój wizerunek, dokumenty te, spisane przez pierwszych wyznawców Jezusa, którzy czcili go jako nauczyciela i proroka - jako człowieka, a także dokumenty o Mari Magdalenie, skrzywdzonej królowej, wraz z dowodami praw jej rodziny do tronu żydowskiego,       dały Templariuszom olbrzymią władzę. Były kartą przetargową z potęgą Kościoła.
   Dokumenty te, a właściwie tajemnice, które były w nich zawarte, nazywano Sengralem lub Świętym Gralem i gdy wielu władców i najznakomitszych rycerzy poszukiwało tego Świętego Grala - jak mniemali kielicha, z którego Jezus pił wino wraz z apostołami podczas ostatniej wieczerzy, to przywódcy Templariuszy byli już w jego posiadaniu           i być może szantażowali ówczesnych władców świata ujawnieniem tajemnicy Grala. 
   W roku 1307 papież Klemens V wraz z królem Francji Filipem IV Pięknym przygotowali akcję zniszczenia Templariuszy, której nie powstydziłyby się dzisiejsze służby specjalne największych supermocarstw.
   Papież Klemens V porozsyłał do podległych mu władz tajne listy, na których miano złamać pieczęcie o jednym czasie w całej Europie, a o wykonanie rozkazów w nich zawartych, zatroszczył się Filip IV z innymi władcami europejskich państw.
   Rankiem 13 października rozpieczętowano owe listy, w których papież oskarżał Templariuszy o herezję, świętokractwo, czary, rozpustę i spiskowanie z saracenami.
   Rozkazywał pojmać Templariuszy i w imię Boga oczyścić ziemię z odszczepieńców.
   Tego dnia pojmano rzesze Templariuszy. Torturowano ich i mordowano. Inkwizytorzy w błyskawicznych procesach skazywali ich na śmierć jako heretyków, konfiskując ich majątki i paląc na stosach.
   Nielicznym udało się przeżyć ten piątek, trzynastego października 1307 r. Udało im się też ocalić dokumenty Sengrala i prawdopodobnie przekazać je z powrotem Zakonowi Syjonu, z którego inspiracji powstali. 

Spalenie na stosie wielkiego mistrza zakonu J. de Molaya

Palenie Templaruszy

Zdjęcia do tego artykułu są domeny publicznej i zostały pobrane ze stron Wikimedia Commons

Stanisław Magot

98 - 400 Wieruszów

ul. Warszawska 113

Zapraszamy do serwisu

tel.  48 668 216 761

tel. 48 62 78  41261

stmagot@gmail.com