Juliusz Cezar i Kleopatra

    Juliusz Cezar Gajusz urodził się 12 lipca 100 r.p.n.e. w Rzymie. Imię Gajusz otrzymał po ojcu. Juliusz to było nazwisko rodowe. Tak nazywał się każdy z prastarego, arystokratycznego rodu Juliuszy, twierdząc o sobie, że jest potomkiem rzymskich bogów i herosów. Trzecie imię Cezar było przydomkiem: Cezar - Cesarz.

   Pomimo tak świetnego urodzenia Gajusz Juliusz do 38 lat nie miał za sobą wielu sukcesów. Oprócz dwu nieudanych małżeństw i ogromnych długów miał jeszcze opinię przekupnego urzędnika       oraz kobieciarza, a także biseksualisty, zadającego się z każdą kobietą, czy przystojnym chłopcem, których spotykał na swojej drodze.

   Życie Gajusza zmieniło się właśnie w wieku, gdy zbliżał się do czterdziestki. Został wtedy wysłany do Hiszpanii jako kwestor- propretor, gdzie ujawniły się jego zdolności dowódcze oraz umiejętności dbania o własne interesy.

   Po dwóch latach wrócił do Rzymu i gdy został wybrany konsulem, swoje bogactwo, którego dorobił się w Hiszpanii, umiejętnie zainwestował, zaskarbiając sobie przychylność wśród ludu i wojska.

   W 60 r.p.n.e. utworzył z konsulami Pompejuszem i Krassusem, ludźmi najbardziej wpływowymi     w Rzymie “sojusz trzech”. Sojusz ten zwany pierwszym triumwiratem był przymierzem prywatnym   i zakładał ich wspólne interesy. Od tego momentu gwiazda Cezara szybowała w górę, jak kometa nie zbaczając ze swojego toru. Juliusz Cezar sprawował największe urzędy w państwie, ale musiał dzielić się swą władzą z Pompejuszem i Krassusem.

   Juliusz Cezar był znakomitym wodzem i właściwie najlepiej czuł się wśród swoich dowódców            i żołnierzy na polach bitewnych. W latach 58 - 51 p.n.e. ujarzmił Galę, wyprawił się za Ren, oraz dwukrotnie do Brytanii.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   W roku 52 p.n.e. kadencja Cezara jako konsula wygasła. W Rzymie panowała anarchia z coraz większymi wpływami Pompejusza, którego senat wybrał jako jedynego konsula republiki. Cezar       w tym czasie był zajęty nieustającymi wojnami w Galii oraz Germanii i gdy otrzymał polecenie opuszczenia swoich legionów i udania się do Rzymu, odrzucił te żądania senatu, a właściwie wykorzystał je, do wszczęcia wojny domowej. Dnia 10 stycznia 49 r. przekroczył ze swoimi wojskami Rubikon, graniczną rzeczkę republiki, wypowiadając słynne słowa, "kości zostały rzucone”, mając       na myśli rozpoczęcie bratobójczych walk i skierował się na Rzym.

 

   Zostawmy teraz na chwilę, porozrzucane kości i wojska Cezara przekraczające granicę republiki,     a zajmijmy się drugim naszym bohaterem tej krótkiej opowieści, Kleopatrą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   Kleopatra przyszła na świat w roku 69 p.n.e. w królewskiej rodzinie Ptolemeuszy, władców Egiptu od ponad 250 lat i spadkobierców Wielkiego Aleksandra.

   Pięknością z pewnością nie była. Tak opisuje ją ówczesny znawca kobiecego piękna: “Była drobna i szczupła. Nos miała wyrośnięty nieco ponad miarę, podbródek mocno wysunięty” i chyba było       w tym wiele prawdy, bo nie zachowało się wiele posągów czy rysunków z jej podobizną                       w przeciwieństwie do innych egipskich piękności jak na przykład królowej Nefretete.

   Z pewnością była nieprzeciętnie inteligentna i wykształcona. Wcześnie zaczęła pobierać nauki       w zakresie sztuk pięknych, tańca i śpiewu. W zakres wykształcenia bogatych kobiet w Egipcie wchodził też przedmiot, który by można nazwać erotyką. Jako córka króla z boskiego rodu miała też dostęp do świątyni bogini wolnej miłości - Hathor, poznając różne strony pożądania,                         aby w przyszłości ustrzec się wielkiego grzechu niepłodności i bezdzietności.

   W roku 48 p.n.e. skrzyżowały się losy Rzymu i Egiptu. Pompejusz, pokonany przez Cezara w bitwie pod Farsalos w północnej Grecji uciekł do Egiptu, do Aleksandrii i wtedy też skrzyżowały się losy Juliusza Cezara i Kleopatry. Podążający za swoim przeciwnikiem Cezar wylądował w Aleksandrii. Egipcjanie nie przyjęli go zbyt gościnnie, jak również wcześniej Pompejusza. Obdarowali Cezara uciętą głową jego wroga, mając nadzieję, że ten opuści ich kraj. Cezar jednak ze swoimi trzema tysiącami legionistów zajął pałac królewski w mieście i czekał tam na przybycie posiłków. Szukał jednocześnie wyjścia z tej niepewnej sytuacji, wdając się w dyplomatyczne rozmowy z radą królewską reprezentującą trzynastoletniego króla-dziecko, Ptolemeusza XIII.

   Wtedy, którejś nocy przed oblicze Cezara pewien kupiec z Sycylii ze zrolowanego dywanu wysupłał Kleopatrę. Jeszcze tej samej nocy zostali kochankami, a co do rzeczywistych aspektów spotkania,     to przedstawiały się one następująco: Kleopatra potrzebowała Cezara. Zdetronizowana i wygnana   z kraju, obawiała się śmierci z rąk rady królewskiej, która sprawowała władzę w imieniu jej męża         i brata 13-to letniego Ptolemeusza XIII. Jej szanse pokonania króla i jego dworaków, były żadne.     Tak więc Kleopatra mogła oczekiwać pomocy tylko od Rzymu, czyli od Cezara i aby to osiągnąć, wybrała broń kobiecą. Na ile ta broń okazała się skuteczna, opowiadają filmy, których powstało       na temat tej historii chyba kilkanaście w historii kina.

   My tutaj będziemy trzymali się faktów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   Do lipca 47r.p.n.e. trwała idylla kochanków w królewskim pałacu Kleopatry w Aleksandrii, zakończona pożegnalną, kilkunastodniową przejażdżką barką po Nilu, podczas której urodził się   ich syn Ptolemeusz Cezar Theos Philopator Philometor. (Co do miejsca narodzin ich syna historycy nie są zgodni, niektórzy twierdzą, że Cezarion - pieszczotliwie zdrobniona nazwa dziecka - urodził się po powrocie z podróży po Nilu, kiedy Cezara już nie było w Egipcie).

   W międzyczasie Cezar przy pomocy posiłków, które nadeszły z północnej Afryki, rozgromił wojska Ptolemeusza XIII w bitwie nad Nilem 27 marca 47 r., pozbawiając tam też króla - dziecko życia.           Po bitwie zalegalizował Kleopatrę na tronie Egiptu, doprowadzając do jej ślubu z dwunastoletnim, najmłodszym jej bratem Ptolemeuszem XIV.

   Gdy w lipcu 47 r. Cezar wyjechał z Egiptu, zmienił się nie do poznania. Odezwał się w nim dawny wojownik. Zaprowadził porządek w Syrii, po czym udał się do Pontu, gdzie pod miastem Zelą zlikwidował powstanie króla Farnakesa, o czym zawiadomił Rzym w telegraficznym skrócie: przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.

   W pierwszych dniach października 47 r. Cezar powrócił do Rzymu, targanego przez konflikty polityczne i społeczne. Dawni zwolennicy Pompejusza: Katon i Scypion zbierali wojska i rośli w siłę,   a setki tysięcy Rzymian nie wiedziało skąd brać pieniądze na opłacenie bieżących potrzeb. Cezarowi udało się zebrać parę legionów i udał się ponownie do Afryki, gdzie dzięki swemu geniuszowi             i szczęściu pokonał wielokrotnie liczniejsze wojska Scypiona, doprowadzając go do śmierci, a gdy       i Katon popełnił samobójstwo, ponownie powrócił do Rzymu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   Aby wymazać z pamięci ludu wspomnienia wojny domowej, w której Rzymianie mordowali się wzajemnie przez ostatnie lata, 25 lipca 46 r.p.n.e. zorganizował swój wielki tryumf - powrót. Senat mianował go Dyktatorem, a on odwdzięczył się, mianując nowych urzędników i mordując dla uspokojenia nastrojów w państwie przywódców podbitych przez Rzymian krajów, przetrzymywanych do tej pory jako jeńcy w więzieniach, m.in. Wercyngetoryksa.

   W tym czasie zdrowie Cezara mocno się pogorszyło. Pojawiły się częste i silne ataki epilepsji,           a także omdlenia. Nie wiadomo czy to nie były skutki obecności Kleopatry, która pojawiła się             w Rzymie ze swym maleńkim Ptolemeuszem Cezarem. Kochankowie już nie wrócili do poprzednich intymnych zażyłości. Kleopatra twierdziła, że przyjechała z misją polityczną, a Cezar potraktował ją także chłodno, umieszczając w wiejskiej willi i izolując od życia publicznego stolicy.

   W roku 45 p.n.e. Cezar miał 55 lat, ale wyglądał na wiele starszego. Był coraz bardziej chory. Cierpiał na bóle głowy i ataki epilepsji. W Rzymie miał więcej wrogów niż przyjaciół, a jakie były tego powody, to trudno jest określić.

   Przeciwnicy Cezara chcieli ratować republikę, choć jej żywot dobiegał końca. Słabła przez ostatnie dziesięciolecia coraz bardziej i tylko strach przed nieznaną jej przyszłością i tyranią kolejnych dyktatorów powodował, że jeszcze trwała. Do największych zwolenników republikańskich tradycji należeli Brutus i Kasjusz, senatorowie z najbliższego otoczenia Cezara i jego przyjaciele, ale oni, jak    i pozostali spiskowcy nie wiedzieli do końca, jaki ustrój gwarantowałby dalszą świetność Rzymu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   15 marca 44 r.p.n.e. Juliusz Cezar został zamordowany. Rzym pogrążył się po jego śmierci               w nicości. Ani zabójcy, ani zwolennicy Cezara nie byli w stanie wypełnić luki, jaka wytworzyła się       po odejściu dożywotniego dyktatora, obdarzonego ustawą senatu boską czcią - człowieka, wokół którego kręciło się ich życie i ówczesny świat.

   Kleopatra, gdy dowiedziała się o śmierci Cezara, w pośpiechu opuściła Rzym i wróciła do Egiptu. We wrześniu 44 r. jej małżonek i brat, Ptolemeusz XIV zmarł na skutek jakiejś choroby. Jeszcze w tym samym roku Kleopatra uczyniła współregentem trzyletniego Ptolemeusza Cezara. Zwał się teraz Ptolemeusz XV Cezar Theos Philopator Philometor i oficjalnie razem z nią współrządził Egiptem. 

 

Wszystkie zdjęcia do tego artykułu 

są Domeny Publicznej i zostały 

pobrane ze stron 

Wikimedia Commons

 

17 lutego 2017

Wercyngetoryks poddaje się Cezarowi

Cezar i Kleopatra

Bratobójcze walki Rzymian

Śmierć Cezara w senacie

Stanisław Magot

98 - 400 Wieruszów

ul. Warszawska 113

Zapraszamy do serwisu

tel.  48 668 216 761

tel. 48 62 78  41261

stmagot@gmail.com