Zamach terrorystyczny  w Nicei

Gazeta.pl  Wiadomości  2016-07-14

 

 

   Wydawać by się mogło, że na temat terroryzmu powiedziano i napisano już wszystko i po kolejnym zamachu usłyszymy tylko o działaniach, jakie podjęto przeciwko zamachowcom i ich zwolennikom. 
   Niestety, po ostatnim, czwartkowym zamachu w Nicei, dyskusja rozgorzała na nowo. Prezydent Hollande zapewnił, że Francja jest gotowa na przyjęcie nowych ciosów w imię demokracji i szlachetnych wartości panujących u nich od niepamiętnych czasów. Cały świat ruszył ze wspaniałymi kondolencjami, zapewniając o modlitwach, których nie będzie żałował w intencji ofiar i ich rodzin, a różni pismacy wzięli się znów za wdzięczny temat, zapisując całe szpalty na pierwszych stronach gazet i innych środkach masowego przekazu.
   Ja też nie wytrzymałem i na moim blogu chciałbym wtrącić swoje trzy grosze na wspomniany temat.
   W dzisiejszych czasach wydaje się miliardy na wojsko i służby mające zapewnić ład i bezpieczeństwo. Pomimo tego, na całym świecie ciągle giną zwykli ludzie, czy to w zamachach, czy w wyniku prowadzonych nieustanie różnych wojen. 
   Dziwne jest, że te nieszczęścia nie dotykają rządzących.
   Każdy z nas wie, jak obecnie wygląda życie w Iraku, Syrii czy Libii. Państwa „wolnego świata” zdelegalizowały suwerenność regionu Afryki i ci głodni, biedni ludzie będą walczyć z tymi, co ich kosztem mają lepiej od nich. Rządzącym jednak to nie przeszkadza. Dalej na zasadzie konsensusu społecznego, totalnie ogłupiają swoich obywateli.
   Po zamachach w Paryżu, gdzie zginęło ponad stu bezbronnych ludzi, pani komisarz Magherini, odpowiedzialna za ich bezpieczeństwo rozpłakała się na forum Rady Bezpieczeństwa UE z tego powodu,   a prezydent Obama nie mógł ukryć łez nad grobami kilkudziesięciu uczniów zastrzelonych przez terrorystę.

   Przestaliśmy bać się piekła i diabła, to teraz będziemy bać się Araba.
   Przerażające jest to, że współczesny, normalny człowiek - Europejczyk, został rozbrojony. Stał się bezbronny.
   Od pierwszych dni swojego istnienia, człowiek miał się czym bronić. Człowiek pierwotny, zaostrzonym kijem i maczugą. Średniowieczny, bronił się mieczem albo szablą. Nasi dziadowie spali spokojnie, bo na ścianie wisiała strzelba, albo w szufladzie leżał naładowany rewolwer.
   Obecnie każda łachudra wspierająca jakiś reżim lub dyktaturę ma prawo do posiadania broni. Tak samo polityk czy biznesmen popierający ten układ i to jego prawo jest respektowane w innych krajach.            Gdy do Europy ściągnięto miliony uchodźców, z których większość jest niewiadomego pochodzenia,          to zaraz za nimi, przemycono dla nich pełne ciężarówki z bronią.
   Normalni ludzie w Europie są jej pozbawieni. Są niezdolni do obrony siebie i swoich bliskich. Wmówiono nam, że strzeże nas policja i wierzymy, że jakiś nieznany nam człowiek-policjant, odda życie   w naszej obronie lub w obronie naszej własności, choć my też jesteśmy mu całkiem obcy.

   Politycy nie są głupcami. Ściągając do naszych ojczyzn ludzi pozbawionych w wyniku wojen wszelkiej własności, a często i swoich najbliższych, zdawali sobie sprawę z tego, że z czasem większość tych ludzi, będzie sprawcami morderstw, gwałtów i bezprawia.
   Religia nie ma tutaj nic do rzeczy. Ci ludzie są zmanipulowani przez kryzys swojej narodowości                i społeczności, a islam jest w tym najgorszy, bo jest najbardziej radykalny. Polacy, jako katolicy, będąc pod zaborami, przecież też robili zamachy,  a w czasie II wojny światowej Niemcy nazywali nas „bandytami”.
   Cel w każdym razie został osiągnięty. Politykom łatwiej jest rządzić stadami wystraszonych, niepewnych swego ludzi i wyciągać w tej sytuacji jak najwięcej korzyści dla siebie.
   Miejmy tylko nadzieję, że rozsądek zwycięży i ludzkość zjednoczy się i odniesie sukces w walce o to, aby społeczeństwa odzyskały swoje ojczyzny. Tak, aby Polska była dla Polaków, Arabia dla Arabów, czy Kaukaz dla Abchazów. 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Indianie, pierwsi terroryści w dziejach ludzkości

 

                                                                *     *     *     

16 lipca 2016

Stanisław Magot

98 - 400 Wieruszów

ul. Warszawska 113

Zapraszamy do serwisu

tel.  48 668 216 761

tel. 48 62 78  41261

stmagot@gmail.com