Wspaniały kraj

   Zastanawiam się, jakiego zwrotu powinienem użyć z wdzięczności, że jestem Polakiem i mieszkam w tym wspaniałym kraju: mam przyjemność, mam zaszczyt,       a może, że mam szczęście?

   Polska jest krajem katolickim, gdzie ponad 95% społeczeństwa deklaruje się wyznawać dobrego Pana Boga i żyć zgodnie z jego dziesięcioma przykazaniami. Pomimo tego: morderstw, innych przestępstw, samobójstw i absurdalnych sytuacji doprowadzających ludzi do upadku jest u nas więcej, niż we wszystkich krajach cywilizowanych razem wziętych.

   Choć środki masowego przekazu robią, co mogą, pokazując szczęśliwych Polaków   i nasz wspaniały kraj, to przeraża mnie nasza rzeczywistość.

  Zabijanie z premedytacją, zrzucanie kilkudziesięcioletnich inwalidów razem z wózkiem ze schodów, czy z peronu na tory, bicie ich do nieprzytomności. Mordowanie przez zakopywanie żywcem swojej ofiary, obojętnie, czy jest to obcy człowiek, czy własny pies, to tylko niektóre przypadki zwyrodnienia, jakie mają miejsce w ostatnim czasie.

   Nad przyczynami tych zachowań oraz skąd się bierze tyle nienawiści do swych ofiar, (bądź co bądź przecież rodaków) u sprawców tych przestępstw, nie ma żadnej  refleksji czy społecznego rozważania.

   Wiadomo, że na razie nie mordujemy się wzajemnie tysiącami, jak podczas wojny domowej, co jest normalnością, ale czy każdy z nas w życiu nie napotkał sytuacji, kiedy ktoś, nie dawał mu żyć.

   Ciągłe afery na szczytach władzy, w których najwięksi złodzieje, a może i mordercy są bezkarni. Truciciele i gwałciciele panoszą się trochę niżej, a zwykłe szumowiny   na samym dole też mają się dobrze, strzeżone  układami z władzą. I w tym chaosie nie pomoże zwykłemu człowiekowi ugodowa postawa, którą reprezentował np. pan Rysiu, śpiewając, że pije za zdrowie robiących błędy na górze i na dole. Widzieliśmy wszyscy, jak to się skończyło.

   Tak jak przeraża mnie obecna rzeczywistość, przeraża mnie też obecna mentalność Polaków.   

   Nie wiem, czy mentalność narodu może się zmieniać, ale pamiętam lata sześćdziesiąte: Wyścigi Pokojuktórym towarzyszyło się z grupą rowerowych przyjaciół, wakacje Auto-Stopem z trzydziestoma złotymi w kieszeni i niezapomniane noclegi u przygodnych ludzi.

   Znam też historię naszego narodu. Patriotyczne zrywy, które były porywającymi przykładami braterstwa i solidarności dla całego świata, ale też Targowicę, której zwolennicy przygotowywali zaborcom listy swych rodaków do wysyłki na

Sybir i Stan wojenny, gdy jedni Polacy okładali pałami drugich.

   A więc jacy jesteśmy? Ile jest prawdy w zachodnich mediach, gdy piszą o polskich oprawcach w polskich obozach zagłady.

   Tych spraw z przeszłości, jak i tych dzisiejszych nie da się „zamieść pod dywan”. Przestępstwa popełnione z najniższych pobudek, szkalujące naszą Polskość i nasze chrześcijańskie korzenie, muszą być wydobyte na światło dzienne i rozliczone, obojętnie kogo dotyczą, a wtedy być może Polska i my - jej mieszkańcy, zaczniemy przypominać ten wspaniały kraj z folderów i pierwszych stron środków masowego przekazu.

                                            

                                                          *      *      *

09 stycznia 2017

Stanisław Magot

98 - 400 Wieruszów

ul. Warszawska 113

Zapraszamy do serwisu

tel.  48 668 216 761

tel. 48 62 78  41261

stmagot@gmail.com